i tańczę ....
Tandetne działania i zwykłe zaniechania
rozrywają duszę utkaną z marzeń
z której ulatują skrawki nadziei
Wznoszę piramidę stoicyzmu
na zgliszczach spokoju
w oparach narkotycznego snu
Ptaki wymachują skrzydłami niemocy
szukając w wietrze przebaczenia
a powietrze gęstnieje od ciemności
Przywołuję melodyjną ciszę
Zapominam ból
i tańczę …
rozrywają duszę utkaną z marzeń
z której ulatują skrawki nadziei
Wznoszę piramidę stoicyzmu
na zgliszczach spokoju
w oparach narkotycznego snu
Ptaki wymachują skrzydłami niemocy
szukając w wietrze przebaczenia
a powietrze gęstnieje od ciemności
Przywołuję melodyjną ciszę
Zapominam ból
i tańczę …

My rating
My rating
Kasiu
Dziękuję!My rating