struny
... złowiła się w sieć pajęczą,
dawnych światów dygoczące obrzeża,
myśl skazana na potępienie
wyszeptana raz.
Ale wtedy ktoś inny wykrzyczał ją głośno,
dopisał do listy spalonych kacerzy,
dodał do niej cierpienie
i zabłysnął
spadając odłamkiem nieba,
wprost do oceanu martwych gwiazd,
ścierając bliznę swojego imienia, bo
nie potrzeba imion
żeby drżała,
bo nie istnieje i nie istniał czas.
Pomieszane dobro i zło
Bóg sam odsiewa.
Po światach jak strunach
spadała bez bólu, od struny do struny,
w rozpaczy diabelską zakazaną nutą
krzyczała.
Aż poruszyła.
Niebo i Ziemię,
skazana przecież na potępienie
myśl wyszeptana tylko raz ...
dawnych światów dygoczące obrzeża,
myśl skazana na potępienie
wyszeptana raz.
Ale wtedy ktoś inny wykrzyczał ją głośno,
dopisał do listy spalonych kacerzy,
dodał do niej cierpienie
i zabłysnął
spadając odłamkiem nieba,
wprost do oceanu martwych gwiazd,
ścierając bliznę swojego imienia, bo
nie potrzeba imion
żeby drżała,
bo nie istnieje i nie istniał czas.
Pomieszane dobro i zło
Bóg sam odsiewa.
Po światach jak strunach
spadała bez bólu, od struny do struny,
w rozpaczy diabelską zakazaną nutą
krzyczała.
Aż poruszyła.
Niebo i Ziemię,
skazana przecież na potępienie
myśl wyszeptana tylko raz ...
Poem versions

My rating
My rating
My rating
My rating