Kolejna strona
miesiąc, który kończy
miesiąc, który zaczyna
porachunki
starości i dzieciństwa
dojrzewam z piętnem słońca
mając srebro
na ustach
oczy palą się złotem
platyna i kupidyn
łączy dusze,
półcień odlany w alei gwiazd, pełne studnie
jadąc drogą
dołączam się do obrazów
by ugnieść ramy
widzi nas rok,
który mieści miesiące
tuli bywałe z niebywałym
mech ze stroną świata
miesiąc, który zaczyna
porachunki
starości i dzieciństwa
dojrzewam z piętnem słońca
mając srebro
na ustach
oczy palą się złotem
platyna i kupidyn
łączy dusze,
półcień odlany w alei gwiazd, pełne studnie
jadąc drogą
dołączam się do obrazów
by ugnieść ramy
widzi nas rok,
który mieści miesiące
tuli bywałe z niebywałym
mech ze stroną świata

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating