Śmierć
niech już ten świat się skończy
niech wszystko odejdzie w niepamięć
niech umysł mi się wyłączy
i niech ucichnie życiowa zamieć
nie chcę przeżywać kolejnych lat
nie chcę udawać że żyję
i niech śmierć mi powie szach mat
niech ciemność płaszczem mnie okryje
nie marzę o niczym więcej
niż przestać odczuwać pustkę
życia na pół wdechu nie chcę
takie życie jest zwykłym oszustwem
przyjdź i mnie wreszcie zabierz
przytul do siebie jak przyjaciółka
i nie to nie będzie grabież
to będzie nasza niejawna spółka
niech wszystko odejdzie w niepamięć
niech umysł mi się wyłączy
i niech ucichnie życiowa zamieć
nie chcę przeżywać kolejnych lat
nie chcę udawać że żyję
i niech śmierć mi powie szach mat
niech ciemność płaszczem mnie okryje
nie marzę o niczym więcej
niż przestać odczuwać pustkę
życia na pół wdechu nie chcę
takie życie jest zwykłym oszustwem
przyjdź i mnie wreszcie zabierz
przytul do siebie jak przyjaciółka
i nie to nie będzie grabież
to będzie nasza niejawna spółka

My rating
My rating
My rating