Nieodłączny
Jak wierny towarzysz, zawsze przy mnie stoi
Nigdy nie opuszcza, niczego nie boi.
Zna mnie bardzo dobrze, lepiej niż ja sama
Za rękę mnie trzyma, gdy chodzę zaspana.
Zazwyczaj pojawia się w dni najcieplejsze
Chodzi na spacery, podpowiada wiersze.
Jego ulubiona zazwyczaj zabawa
Za drzewo się chowa, gdy słońce nie pada.
Jak anioł bez skrzydeł po cichu pilnuje
Choć przyznam że czasem mnie to irytuje.
Czasem też w kałużach po deszczu skaczemy
To świetna zabawa, mówię to bez ściemy.
Przy blasku księżyca często też przychodzi
Smutki me odgania, złe chwile osłodzi.
Jak zjawa przybywa, gdy samotna siedzę
Choć on nie wie o tym w myślach swych go śledzę.
Będę za nim tęsknić w chłodne dni jesienne
Lecz gdy słońce wzejdzie znajdę go na pewno.
Nigdy mnie nie zdradzi ten kamrat oddany
Z nim wesoły mój dzień, ten przyjaciel to CIEŃ.
Nigdy nie opuszcza, niczego nie boi.
Zna mnie bardzo dobrze, lepiej niż ja sama
Za rękę mnie trzyma, gdy chodzę zaspana.
Zazwyczaj pojawia się w dni najcieplejsze
Chodzi na spacery, podpowiada wiersze.
Jego ulubiona zazwyczaj zabawa
Za drzewo się chowa, gdy słońce nie pada.
Jak anioł bez skrzydeł po cichu pilnuje
Choć przyznam że czasem mnie to irytuje.
Czasem też w kałużach po deszczu skaczemy
To świetna zabawa, mówię to bez ściemy.
Przy blasku księżyca często też przychodzi
Smutki me odgania, złe chwile osłodzi.
Jak zjawa przybywa, gdy samotna siedzę
Choć on nie wie o tym w myślach swych go śledzę.
Będę za nim tęsknić w chłodne dni jesienne
Lecz gdy słońce wzejdzie znajdę go na pewno.
Nigdy mnie nie zdradzi ten kamrat oddany
Z nim wesoły mój dzień, ten przyjaciel to CIEŃ.

My rating