Bladym świtem

5.0/5 | 2


Bladym świtem

O świtaniu bladym jak płótno
odeszłaś prędzej niż pobudka
już nie szepnę co chcę rzec
usta milkną, wszystko staje się ciszą
a ja widzę tylko twoje ciało
jak znikający punkt w tle mglistego pejzażu

Zostań proszę, zostań , wróć
nie chcę domu pustki
i pić kawy bez słodkości twoich ust
lecz świt blady zabrał ciebie
na dzień dobry
puste krzesło

Gdyby tylko moje przeczucie
obudziło się troszkę wcześniej
w pełni objęć twoje ciało
gdy świetliki gwiazd migoczą
nim obudzę się czekaj proszę
przemyślimy wszystkie chwilę

O świtaniu bladym jak płótno
nie uciekaj od rozmowy
nim otworzysz oczy dnia
zostań proszę, zostań, czekaj

Robert Ratajczak - Moje wiersze



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating: