Być jaskółką
Być jaskółką
Szelestem skrzydeł przeciąć niebo w pół
Kwilić w błękicie pejzaży
przed deszczem tańczącym lotem się chylić
wracać pod znane mi dachy
czy bym chciał?
Wić gniazda
to nie dla mnie, oj racja!
wylęgać się raczej nie chcę...
Pisklacze trele z gniazd wylatały
by wiosną powrócić pod znane dachy
ciekawym lotem zwiedzać świat
gdy w skrzydłach siła dojrzała
to nie dla mnie, byłbym nielotem
skołowanym ptakiem
A rozpogodzić?
Życie trzeba pod niebem chwili
trwaniem,iściem w nieznane ziemię
A ja już scierpłem
w karku i wzrokiem
nie migocze też powieka
Zagapione myśli bywają zgubne
nawet dla mądrości
Robert Ratajczak - Moje wiersze
Szelestem skrzydeł przeciąć niebo w pół
Kwilić w błękicie pejzaży
przed deszczem tańczącym lotem się chylić
wracać pod znane mi dachy
czy bym chciał?
Wić gniazda
to nie dla mnie, oj racja!
wylęgać się raczej nie chcę...
Pisklacze trele z gniazd wylatały
by wiosną powrócić pod znane dachy
ciekawym lotem zwiedzać świat
gdy w skrzydłach siła dojrzała
to nie dla mnie, byłbym nielotem
skołowanym ptakiem
A rozpogodzić?
Życie trzeba pod niebem chwili
trwaniem,iściem w nieznane ziemię
A ja już scierpłem
w karku i wzrokiem
nie migocze też powieka
Zagapione myśli bywają zgubne
nawet dla mądrości
Robert Ratajczak - Moje wiersze

My rating
My rating