Dzikość języka

5.0/5 | 3


Dzikość języka

Podróżowałem po twoim ciele
jak po mapie
wzrokiem potajemnie

Zdobywałem twoje piersi
niczym wzgórza nieodkryte

Przemierzałem od stóp aż po szyje
niczym spragniony wędrowiec

Aromat bergamotki
lawendy
orchidei
feromonem twojej skóry

A twoje ciało
niczym bezludna wyspa
jeszcze nikt tu nie był

Zapach zmysły pobudzał
za dnia i nocą

Na łożu pościelonym ciałem
bezwstydnie rozłożyłaś swoje uda
bym dzikością języka
zdobywał szczyty twoich doznań

© ®obert Ratajczak-Moje wiersze



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
08.06.2021,  Ula eM