* * *
Ja nie jestem
Nie jestem
Aż tak wyjątkowa
Jak ona
On
Czy ono
Bo dzisiaj to w sumie
Niewiadomo
Kto jest kim
Ale do sedna
Jestem zwyczajna
Jak kiełbasa w sklepie
Rodzinna
Jak margaryna
W lodówce
Szampon na półce
Złamana jak grosz
Dany z fałszywej
Litości
Boję się
Tylko jednego
Zazdrosci cudzej
Chorobliwej
Którą niszczą
Mój domek z kart...
Nie jestem
Aż tak wyjątkowa
Jak ona
On
Czy ono
Bo dzisiaj to w sumie
Niewiadomo
Kto jest kim
Ale do sedna
Jestem zwyczajna
Jak kiełbasa w sklepie
Rodzinna
Jak margaryna
W lodówce
Szampon na półce
Złamana jak grosz
Dany z fałszywej
Litości
Boję się
Tylko jednego
Zazdrosci cudzej
Chorobliwej
Którą niszczą
Mój domek z kart...

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating