Przed snem
Zegar jeszcze jest dzisiejszy, a myśli już zatapiają się w jutrze.
Smak porannej kawy wciąż w kącikach ust jeszcze się tli,
a wieczorna herbata już dawno rozgrzała ciało.
Zawieszona pomiędzy teraz a później trwam w bezruchu chcąc zatrzymać bezcenne sekundy cieknącej chwili.
W dłoniach trzymam martwe momenty dnia, próbując je reanimować
i nie zauważam nawet jak znów przegrywam z bezszelestnym snem.
Smak porannej kawy wciąż w kącikach ust jeszcze się tli,
a wieczorna herbata już dawno rozgrzała ciało.
Zawieszona pomiędzy teraz a później trwam w bezruchu chcąc zatrzymać bezcenne sekundy cieknącej chwili.
W dłoniach trzymam martwe momenty dnia, próbując je reanimować
i nie zauważam nawet jak znów przegrywam z bezszelestnym snem.

My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
sen to złodziej...Moja ocena
żeby jeszcze tak się budzić... ;)