Wesele

author:  Fiołek
5.0/5 | 2


Brat się ożenił późnej jesieni
Czemu nie latem? Gadajcie z bratem
Nikt mnie jeszcze tak nie wpienił, jak brat żeniący się późnej jesieni
Ale co wzburzyło we mnie emocje
Co pokazało że człowiek spokojny może być zły, gotowy do wojny?
To było lato - miałem dziewczynę, żyłem za szybko, nieznane mi imię
Chciałem niewiastę zabrać do siebie, szło bardzo dobrze żyłem jak w niebie
Pewnego razu poszedłem do brata
Spytał co u mnie ja - że mam katar
Przepisał mi leki , były dość tanie
Ja głupi jeszcze nie wiedziałem co z moim bratem się stanie
Robiło się chłodno , ja w złym humorze
Tamta dziewczyna już dawno za morzem
Chciałem jej szukać odnaleźć ją w krótce
Plan pokrzyżował mi list w mojej furtce
Mój brat się żeni, cóż za wiadomość
Będę wujaszkiem to fajne ponoć
Przyszedł ten czas gdy para młoda, ubrana odświętnie - to taka moda
Wiąże się i obiecuje być do końca wiernym nawzajem
Ojciec spogląda złym okiem bo płaci za wynajem
Już, Już wychodzą ,widzę już brata!
A z kim on idzie? Już przypomniałem imię - Agata

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
14.04.2021,  Ula eM