OD POWIETRZA LŻEJSZY
OD POWIETRZA LŻEJSZY
A kiedy nierzeczywistym się stanę
przeźrocza złudnym cieniem
nagości przenikliwej dla światła
nie rozsmakuję się w zapomnienia
uśpieniu… w samotności alienacjach
i tak zawieszon nad horyzontem
rozmazanym między zachodem a wschodem
tkwić będę w spokoju tonacjach
Poematów milczenia tam sztukę posiądę
i czasem lirycznym eterem
po szybie spłynę ku tobie
lżejszy niż kwant sennego powietrza
w kolorach tęczowych odcieni
ze Słońcem znad polan zielonych
byś efemerycznym… ogrzała się słowem
zakwitłym wśród kwiecia na łące
⊰Ҝற$⊱……………………………………………………………… Toruń - 4 lutego '21
A kiedy nierzeczywistym się stanę
przeźrocza złudnym cieniem
nagości przenikliwej dla światła
nie rozsmakuję się w zapomnienia
uśpieniu… w samotności alienacjach
i tak zawieszon nad horyzontem
rozmazanym między zachodem a wschodem
tkwić będę w spokoju tonacjach
Poematów milczenia tam sztukę posiądę
i czasem lirycznym eterem
po szybie spłynę ku tobie
lżejszy niż kwant sennego powietrza
w kolorach tęczowych odcieni
ze Słońcem znad polan zielonych
byś efemerycznym… ogrzała się słowem
zakwitłym wśród kwiecia na łące
⊰Ҝற$⊱……………………………………………………………… Toruń - 4 lutego '21

My rating