Rozstanie
Nie chciałam tego powiedzieć…
Że nie kocham,
nigdy nie kochałam.
Nie chciałam tego wykrzyczeć!
Że nie pragnę twojego ciała,
nigdy go nie chciałam.
Cicho wyszeptać „Przepraszam”
a potem odejść bez wyjaśnień.
Zostawić Cię z papierosem
i ciepłą, wymiętą pościel.
Jak na filmie porzucić…
nadzieję w prześcieradle,
tą myśl „ona wróci”
lub choćby „kiedyś znów… razem”.
Ale zrobiłam tą scenę, ubrałam skruchę
w wyrzuty.
Krzyknęłam coś niepotrzebnie.
To nie miało tak być,
nie tak to wymyśliłam.
Akt 5, scena 2….
Że nie kocham,
nigdy nie kochałam.
Nie chciałam tego wykrzyczeć!
Że nie pragnę twojego ciała,
nigdy go nie chciałam.
Cicho wyszeptać „Przepraszam”
a potem odejść bez wyjaśnień.
Zostawić Cię z papierosem
i ciepłą, wymiętą pościel.
Jak na filmie porzucić…
nadzieję w prześcieradle,
tą myśl „ona wróci”
lub choćby „kiedyś znów… razem”.
Ale zrobiłam tą scenę, ubrałam skruchę
w wyrzuty.
Krzyknęłam coś niepotrzebnie.
To nie miało tak być,
nie tak to wymyśliłam.
Akt 5, scena 2….

My rating
My rating
Moja ocena
scenka 2 z aktu życia.:)Moja ocena
po ostatnim wersiekurtyna...
oklaski ;)
My rating