Mam dość!
Komentatorzy codzienności
Poubierani w Armaniego,
Wy wysuszone wręcz do kości
Modelki Diora i Gucciego.
Telewizyjni celebryci,
Co obnażacie się na wskroś
W tak nierealnym reality –
Już mam was wszystkich, kurwa, dość!
I wy lekarze, poeci recept,
Co pozdrawiacie nas z wakacji
I obciągacie w gabinetach
Przedstawicielom firm farmacji.
Wy tam na Wiejskiej darmozjady,
Co wciąż robicie sobie na złość
Tylko z przekory, dla zasady –
Już mam was wszystkich, kurwa, dość!
I ty, co raczej nie powrócisz
Do Kaszub do swojej chałupy,
Po to, by cię nie odesłano,
Lizałeś w Bundestagu dupy.
Ty też, kurduplu hegemonie,
Co ciągle czujesz w sobie złość,
Że brat twój zginął, a nie poległ –
Mam was już wszystkich, kurwa, dość!
Mam dość narciarza z długopisem,
Dosyć kapłana milionera,
Mam dość kobiety, co niestety
Bycie kobietą jej doskwiera.
Was, co w kościołach się modlicie,
A w domu z was wyłazi złość,
Księży, co krążą po orbicie –
Mam was serdecznie wszystkich dość!
I zwolenników teorii spiskowych,
I szczepionkowców, i foliarzy,
Protestujących i symetrystów,
I policjantów w maskach na twarzach.
W domu wariatów czuję się w domu,
A za murami jak obcy ktoś –
I nie ma się pożalić komu,
Bo wszyscy mają, kurwa, dość!
Albin
Poubierani w Armaniego,
Wy wysuszone wręcz do kości
Modelki Diora i Gucciego.
Telewizyjni celebryci,
Co obnażacie się na wskroś
W tak nierealnym reality –
Już mam was wszystkich, kurwa, dość!
I wy lekarze, poeci recept,
Co pozdrawiacie nas z wakacji
I obciągacie w gabinetach
Przedstawicielom firm farmacji.
Wy tam na Wiejskiej darmozjady,
Co wciąż robicie sobie na złość
Tylko z przekory, dla zasady –
Już mam was wszystkich, kurwa, dość!
I ty, co raczej nie powrócisz
Do Kaszub do swojej chałupy,
Po to, by cię nie odesłano,
Lizałeś w Bundestagu dupy.
Ty też, kurduplu hegemonie,
Co ciągle czujesz w sobie złość,
Że brat twój zginął, a nie poległ –
Mam was już wszystkich, kurwa, dość!
Mam dość narciarza z długopisem,
Dosyć kapłana milionera,
Mam dość kobiety, co niestety
Bycie kobietą jej doskwiera.
Was, co w kościołach się modlicie,
A w domu z was wyłazi złość,
Księży, co krążą po orbicie –
Mam was serdecznie wszystkich dość!
I zwolenników teorii spiskowych,
I szczepionkowców, i foliarzy,
Protestujących i symetrystów,
I policjantów w maskach na twarzach.
W domu wariatów czuję się w domu,
A za murami jak obcy ktoś –
I nie ma się pożalić komu,
Bo wszyscy mają, kurwa, dość!
Albin

My rating
My rating
My rating
@
WIERSZ PLYNNY WARTKI ZOSTAJE PYTANIE TYLKO czy majacałować w D ...... a może zajrzeć do siebie.... taka moja uwaga
My rating
@
prawie TUWIM