Retrospekcje
Nawet setką wierszy
nie uśmierzę bólu
Nie uciszą myśli
prozy słów tysiące
Kiedy w głowie huczy
jak w majowym ulu
Jak wojenne bębny
serce niesłabnące
Myślałem że z czasem
spowolni przycichnie
Da odpocząć myślom
ciału wygrzać kości
A tu z każdym rokiem
budzą się do życia
Jak powstałe z martwych
dawne namiętności
Wracają na nowo
myśli zapomniane
Słowa miejsca gesty
dotyk pod palcami
I dawne uczucia
młodych serc ukłucia
Nigdy nie umarły
Zawsze były z nami
Dziś znów serce durne
tak czułe na dotyk
Pompuje do głowy
krwinki oszalałe
Które moim myślom
jak silny narkotyk
Każą tuszem plamić
karty dotąd białe
Albin
nie uśmierzę bólu
Nie uciszą myśli
prozy słów tysiące
Kiedy w głowie huczy
jak w majowym ulu
Jak wojenne bębny
serce niesłabnące
Myślałem że z czasem
spowolni przycichnie
Da odpocząć myślom
ciału wygrzać kości
A tu z każdym rokiem
budzą się do życia
Jak powstałe z martwych
dawne namiętności
Wracają na nowo
myśli zapomniane
Słowa miejsca gesty
dotyk pod palcami
I dawne uczucia
młodych serc ukłucia
Nigdy nie umarły
Zawsze były z nami
Dziś znów serce durne
tak czułe na dotyk
Pompuje do głowy
krwinki oszalałe
Które moim myślom
jak silny narkotyk
Każą tuszem plamić
karty dotąd białe
Albin

My rating
My rating
My rating