Spotkanie
Spotkałem dzisiaj pana Poetę
Z ciężkim spojrzeniem w pustych kieszeniach;
Panie kolego, postaw pan setkę
Bym uspokoił sumienie
Panie Poeto, to Pan Narodu
Jesteś sumieniem - rzekłem zdumiony
Na szare życie nowe recepty
Winien Pan wkładać pomiędzy strony
Odrzekł:
Pomocy w Narodzie ja szukać muszę
Jakże mam spisać natchnione słowa -
Chociaż ich tysiąc brzmi w mojej duszy,
Ręce się trzęsą i pęka głowa
Z ciężkim spojrzeniem w pustych kieszeniach;
Panie kolego, postaw pan setkę
Bym uspokoił sumienie
Panie Poeto, to Pan Narodu
Jesteś sumieniem - rzekłem zdumiony
Na szare życie nowe recepty
Winien Pan wkładać pomiędzy strony
Odrzekł:
Pomocy w Narodzie ja szukać muszę
Jakże mam spisać natchnione słowa -
Chociaż ich tysiąc brzmi w mojej duszy,
Ręce się trzęsą i pęka głowa
COMMENTS
ADD COMMENT
