#
Jestem smutnym człowiekiem
O niepojętej twarzy.
Nie widzisz nic patrząc na mnie,
Jak w lustro niedające odbicia.
Szukasz uśmiechu w ciemności
I nasłuchujesz śmiechu w nicości.
Szukasz oczy, w głąb których chcesz zajrzeć,
By porozmawiać z duszą czającą się za nimi.
A tych oczu brak napełnia Cię troską,
Bo choć dusza w nich jest ukryta,
Nie widzisz okna, przez które możesz podać
Swą pomocną dłoń.
Jestem smutnym człowiekiem
Bez wyrazy twarzy.
Bo uśmiechu brak i potok łez
Zabiłyby w Tobie wszelką radość.
O niepojętej twarzy.
Nie widzisz nic patrząc na mnie,
Jak w lustro niedające odbicia.
Szukasz uśmiechu w ciemności
I nasłuchujesz śmiechu w nicości.
Szukasz oczy, w głąb których chcesz zajrzeć,
By porozmawiać z duszą czającą się za nimi.
A tych oczu brak napełnia Cię troską,
Bo choć dusza w nich jest ukryta,
Nie widzisz okna, przez które możesz podać
Swą pomocną dłoń.
Jestem smutnym człowiekiem
Bez wyrazy twarzy.
Bo uśmiechu brak i potok łez
Zabiłyby w Tobie wszelką radość.

My rating
My rating
My rating
My rating