NAOKÓŁ SMĘTKÓW
NAOKÓŁ SMĘTKÓW
Na fasadzie ściennej przestrzeni
rozmazano zegara niewinną część
z ówczesnymi wskazówkami
niczym samonakrętny cyrograf
a on odmierzał tylko czas pensjonariuszy
zmutowanych beneficjentów szczęść
już nie cierpiących z miłości
nawet tych we frakach i melonikach
na poetycko prozaicznych salonikach
Tylko sufit wisiał nieuchronnie
jak miecz Damoklesa nad nimi i nami
w serpentynach fantasmagorii glorii
naścienna wieczność przepływała chwilami
przez glob chromych z zarysem uśmiechu
skazanych… na próżnię głuchą i ponurą
zapomnianą w niecierpliwych marzeniach
naokół trwał cichy demontaż ciszy
kreślonej lirycznie smętną literaturą
⊰Ҝற$⊱…………………………………………………………………………Toruń, 18 lutego '19
Na fasadzie ściennej przestrzeni
rozmazano zegara niewinną część
z ówczesnymi wskazówkami
niczym samonakrętny cyrograf
a on odmierzał tylko czas pensjonariuszy
zmutowanych beneficjentów szczęść
już nie cierpiących z miłości
nawet tych we frakach i melonikach
na poetycko prozaicznych salonikach
Tylko sufit wisiał nieuchronnie
jak miecz Damoklesa nad nimi i nami
w serpentynach fantasmagorii glorii
naścienna wieczność przepływała chwilami
przez glob chromych z zarysem uśmiechu
skazanych… na próżnię głuchą i ponurą
zapomnianą w niecierpliwych marzeniach
naokół trwał cichy demontaż ciszy
kreślonej lirycznie smętną literaturą
⊰Ҝற$⊱…………………………………………………………………………Toruń, 18 lutego '19

My rating