Przyjdę
Przyjdę nad ranem
Gdy na trawie jeszcze lśni rosa
Przyjdę do Ciebie bosa
Przyjdę w południe
Gdy słońce jeszcze świeci wysoko
Przyjdę do Ciebie zakochana głęboko
Przyjdę w nocy
Gdy gwiazdy jeszcze spełniają życzenia
Przyjdę do Ciebie budząc pragnienia
I tak banalnie, zwyczajnie, za rękę zaprowadzę Cię do nieba…
Przyjdę nad ranem
Gdy myślisz że jeszcze nic zbudzić Cię nie może
Przyjdę do Ciebie z nożem
Przyjdę w południe
Gdy Twe oczy jeszcze cieszy piękno świata
Przyjdę do Ciebie wzięta za wariata
Przyjdę w nocy
Gdy strach się jeszcze czai w ciemności
Przyjdę do Ciebie pełna złości
I tak brutalnie, fatalnie, za nogę zaciągnę Cię do piekła…
Gdy na trawie jeszcze lśni rosa
Przyjdę do Ciebie bosa
Przyjdę w południe
Gdy słońce jeszcze świeci wysoko
Przyjdę do Ciebie zakochana głęboko
Przyjdę w nocy
Gdy gwiazdy jeszcze spełniają życzenia
Przyjdę do Ciebie budząc pragnienia
I tak banalnie, zwyczajnie, za rękę zaprowadzę Cię do nieba…
Przyjdę nad ranem
Gdy myślisz że jeszcze nic zbudzić Cię nie może
Przyjdę do Ciebie z nożem
Przyjdę w południe
Gdy Twe oczy jeszcze cieszy piękno świata
Przyjdę do Ciebie wzięta za wariata
Przyjdę w nocy
Gdy strach się jeszcze czai w ciemności
Przyjdę do Ciebie pełna złości
I tak brutalnie, fatalnie, za nogę zaciągnę Cię do piekła…

My rating
My rating
My rating
Moja ocena
pociągający wiersz ;)My rating
My rating
:)
Natalio ach Natalio. Cóżeś cudnego tu napisała :)Ciekawa treść i klimacik :)
My rating
PrzyszłamMy rating
My rating
My rating
no, no... femme fatale z Ciebie:)bardzo podoba mi się ten wiersz