KOTIKA
Sześć razy przepraszam,
sześć razy wybaczam,
sześć szans na wspólne życie.
I choć kotem nie jesteś,
łasisz się do mnie,
oplatasz puchatym ogonem
swych ramion.
Mruczysz wieczorami
przeciągając się na kanapie
metafizycznych zdarzeń.
Chyba dam ci siódme życie.
sześć razy wybaczam,
sześć szans na wspólne życie.
I choć kotem nie jesteś,
łasisz się do mnie,
oplatasz puchatym ogonem
swych ramion.
Mruczysz wieczorami
przeciągając się na kanapie
metafizycznych zdarzeń.
Chyba dam ci siódme życie.

My rating
My rating
My rating