O osobności
Wszystko utrwaliłem wydrapałem
w kamieniu całą pogardę dla życia
szczeliny wypełniłem krwią
szczęśliwe łona które nie rodziły
zmowa milczenia morderców miłości
ciało rozgrzane zanurzam w powietrzu
lodowatym
odtwarzam po kolei twoją wynędzniałą
twarz
po pół roku niewidzenia
kpiący jak czas nie znają pytań
z premedytacją przechodzą obok bólu
i rozkoszy
nie wiem czy będziesz jutro
wydrapałem dla nas przymierze milczenia
na dwóch osobnych kamiennych tablicach
aby trwała osobność po śmierci jak
była za życia
Bojda Krzysztof
w kamieniu całą pogardę dla życia
szczeliny wypełniłem krwią
szczęśliwe łona które nie rodziły
zmowa milczenia morderców miłości
ciało rozgrzane zanurzam w powietrzu
lodowatym
odtwarzam po kolei twoją wynędzniałą
twarz
po pół roku niewidzenia
kpiący jak czas nie znają pytań
z premedytacją przechodzą obok bólu
i rozkoszy
nie wiem czy będziesz jutro
wydrapałem dla nas przymierze milczenia
na dwóch osobnych kamiennych tablicach
aby trwała osobność po śmierci jak
była za życia
Bojda Krzysztof

My rating
My rating
My rating
My rating