PSALM
Zatrzymam się tutaj, gdzie usłyszałem
stań się
nie dostrzegając rozedrganej trzciny
nowego początku.
A ziemia wiedziała
i rozdała wiosnę.
Zmarszczyły się lasy
spod rzęs spojrzały stawy
światem popłynęło błogosławieństwo zielonego światła –
wziąłeś je jak swoje.
A przecież
każde lustro podaje odwrócony obraz
każda woda
i ta, którą cię kropili wtedy także.
Pamiętasz?
Wówczas po raz pierwszy spojrzałeś w oczy
prawdzie –
była
słońcem w granicach początku
była
imieniem w modlitwie wieczornej
gwiazdą w morze
oczekiwaniem.
stań się
nie dostrzegając rozedrganej trzciny
nowego początku.
A ziemia wiedziała
i rozdała wiosnę.
Zmarszczyły się lasy
spod rzęs spojrzały stawy
światem popłynęło błogosławieństwo zielonego światła –
wziąłeś je jak swoje.
A przecież
każde lustro podaje odwrócony obraz
każda woda
i ta, którą cię kropili wtedy także.
Pamiętasz?
Wówczas po raz pierwszy spojrzałeś w oczy
prawdzie –
była
słońcem w granicach początku
była
imieniem w modlitwie wieczornej
gwiazdą w morze
oczekiwaniem.

My rating
My rating