PSALM

author:  eryk ostrowski
5.0/5 | 2


Zatrzymam się tutaj, gdzie usłyszałem
stań się
nie dostrzegając rozedrganej trzciny
nowego początku.
A ziemia wiedziała
i rozdała wiosnę.
Zmarszczyły się lasy
spod rzęs spojrzały stawy
światem popłynęło błogosławieństwo zielonego światła –
wziąłeś je jak swoje.
A przecież
każde lustro podaje odwrócony obraz
każda woda
i ta, którą cię kropili wtedy także.
Pamiętasz?
Wówczas po raz pierwszy spojrzałeś w oczy
prawdzie –

była
słońcem w granicach początku

była
imieniem w modlitwie wieczornej

gwiazdą w morze
oczekiwaniem.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating: