śmierć sołtysa
na polu biało
cicho i zimno
wieś jest tą samą
a jednak inną
brzozy ze smutku
straciły liście
wokół pochmurno
szaro i mgliście
i dym z kominów
jakby ciemniejszy
i czas jest wolny
coraz wolniejszy
choć świt już nastał
jakby zmierzchało
choć dnia jest więcej
to jakby mało
na polu biało
i wieś pod śniegiem
idę nią wolno
idę nią biegiem,
lecz nie przegonię
tej pani w bieli
co już zaległa
w twojej pościeli
mój ty sołtysie
królu tej wioski
już się pozbyłeś
na zawsze troski
na polu biało
cicho i zimno
wieś jest tą samą
a jednak inną...
cicho i zimno
wieś jest tą samą
a jednak inną
brzozy ze smutku
straciły liście
wokół pochmurno
szaro i mgliście
i dym z kominów
jakby ciemniejszy
i czas jest wolny
coraz wolniejszy
choć świt już nastał
jakby zmierzchało
choć dnia jest więcej
to jakby mało
na polu biało
i wieś pod śniegiem
idę nią wolno
idę nią biegiem,
lecz nie przegonię
tej pani w bieli
co już zaległa
w twojej pościeli
mój ty sołtysie
królu tej wioski
już się pozbyłeś
na zawsze troski
na polu biało
cicho i zimno
wieś jest tą samą
a jednak inną...

Komiwojażerowie...
też nie mają łatwo, lecz im dedykowane dzieła równie wysokiej jakości co ten żałobny wiersz po sołtysie.Moja ocena
trochę sołtysa żal...dobry był...
i mało pił ;)
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
sielankowo... :)My rating
ech
...koniec
koniec metafizyki!teraz będzie samo mięso.