śmierć sołtysa

author:  Marta Kijańska
5.0/5 | 12


na polu biało
cicho i zimno
wieś jest tą samą
a jednak inną

brzozy ze smutku
straciły liście
wokół pochmurno
szaro i mgliście

i dym z kominów
jakby ciemniejszy
i czas jest wolny
coraz wolniejszy

choć świt już nastał
jakby zmierzchało
choć dnia jest więcej
to jakby mało

na polu biało
i wieś pod śniegiem
idę nią wolno
idę nią biegiem,

lecz nie przegonię
tej pani w bieli
co już zaległa
w twojej pościeli

mój ty sołtysie
królu tej wioski
już się pozbyłeś
na zawsze troski

na polu biało
cicho i zimno
wieś jest tą samą
a jednak inną...



 
COMMENTS


Komiwojażerowie...

też nie mają łatwo, lecz im dedykowane dzieła równie wysokiej jakości co ten żałobny wiersz po sołtysie.
My rating:  
17.05.2011,  tsuru

Moja ocena

trochę sołtysa żal...
dobry był...
i mało pił ;)
My rating:  
01.04.2011,  LilaNocna

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
26.02.2011,  jus

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
25.02.2011,  renee

My rating

sielankowo... :)
My rating:  

My rating

My rating:  
25.02.2011,  Kajotka

ech

...
My rating:  

koniec

koniec metafizyki!
teraz będzie samo mięso.