Lubieniem...
Lubię kiedy maj się zbliża
gdy słońce głaszcze promieniami
gdzie wiosna jak dobra nowina
otula życia obliczem
lubię kiedy drzewa pełniejsze od liści
gdy ptaki witają dzień i noc
gdzie rozkwitły pierwsze złocienie
majem tylko szukać bzu
lubię noc w przepychu wiosny
gdy gwiazd urok nad głowami
gdzie księżyc pełny w powiewie nocy
zmęczy powieki dając sen błogi
lubię nocami rozmyślać o tobie
gdy samotność bardziej dogania
gdzie czasem ktoś napiszę do mnie
w nadziej że to może ty
lubię świat mój i lubię wszechświat
życie biorąc raczej z radością
i tylko ciebie tak mi brakuje
w bezkresie czasu gdzie ma samotność
gdy słońce głaszcze promieniami
gdzie wiosna jak dobra nowina
otula życia obliczem
lubię kiedy drzewa pełniejsze od liści
gdy ptaki witają dzień i noc
gdzie rozkwitły pierwsze złocienie
majem tylko szukać bzu
lubię noc w przepychu wiosny
gdy gwiazd urok nad głowami
gdzie księżyc pełny w powiewie nocy
zmęczy powieki dając sen błogi
lubię nocami rozmyślać o tobie
gdy samotność bardziej dogania
gdzie czasem ktoś napiszę do mnie
w nadziej że to może ty
lubię świat mój i lubię wszechświat
życie biorąc raczej z radością
i tylko ciebie tak mi brakuje
w bezkresie czasu gdzie ma samotność

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating