odlot

author:  Zdzisław Iskra
5.0/5 | 2


wczoraj byłem w nowym yorku
piękne miasto wciąż odnawiane
ulice w nim pojawiają się
fizyczność tylko udają
w kakofonii harmonijnych dźwięków
karleją jednostki fizycznych miar

przez pół doby słuchałem
nowoczesnej starej muzyki
jako że rozbrzmiewa w roku
który jest
albo który nam się wydaje
wobec tego istnieje
chociaż nie powstała

aż czterech konferansjerów
stawało się
nie przysługiwał im żaden byt
więc nie powstali
obiektywnie nie było to
dobre ani złe
bo ono umarło

na słupie ogłoszeniowym
zawiesiłem niepokój
gdy znowu stało się cicho
może wrócę po niego
za trzysta sześćdziesiąt cztery dni



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating: