prośba
niech mi będzie wolno
zwrócić się do Ciebie Najdroższa
z malutką
lilipucią prośbą
uczyńmy świat bliższy
naszym ciałom niedoskonałym
niech królicze nory staną się naszym domem
schowajmy bezsenność w cylinder boskiego demiurga
który nasze wątpliwości wyszarpie przez trzecie oko
obleczmy się w skórę wilka
będziemy bezpieczni
jak dziecko oglądające burzę
przez lustro weneckie
wiesz że za chwilę wiosna?
motyle zaczną kwitnąć na parapecie
tęsknota w sercu zamieni się w miękką gąbkę
ociekającą Tobą
obym nie uronił ani kropli
ale póki co pozwól
zapalę świecę
spójrz jak równo płoną
jej dwa końce
zwrócić się do Ciebie Najdroższa
z malutką
lilipucią prośbą
uczyńmy świat bliższy
naszym ciałom niedoskonałym
niech królicze nory staną się naszym domem
schowajmy bezsenność w cylinder boskiego demiurga
który nasze wątpliwości wyszarpie przez trzecie oko
obleczmy się w skórę wilka
będziemy bezpieczni
jak dziecko oglądające burzę
przez lustro weneckie
wiesz że za chwilę wiosna?
motyle zaczną kwitnąć na parapecie
tęsknota w sercu zamieni się w miękką gąbkę
ociekającą Tobą
obym nie uronił ani kropli
ale póki co pozwól
zapalę świecę
spójrz jak równo płoną
jej dwa końce

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating