Gruba podeszwa
Na drodze leżał ptak z sercem na wierzchu. Inne ptaszki wydziobywały spomiędzy jego żeber robaki albo skrawki mięsa, a on cierpiał - chyba. Położyłem go na kamieniu, uniosłem nogę i - sam nie wiem dlaczego - przeżegnałem się. Potem zmiażdżyłem mu głowę piętą.

My rating
My rating