Od miłości
Od miłości mam dziś mdłości.
Wszystkie pogruchotane kości.
I gdy siedzę w samotności.
To zapraszam chmarę gości.
Od miłości mam dziś wrzody.
Zbrzydły mi te słońca wschody.
I blask odszedł mej urody.
Ah miłosne są dowody.
Od miłości mam dziś bóle.
Choćby ktoś tu mówił czule.
Gdy tak smutno w mrok się wtulę.
Omijają mnie też żule.
Od miłości mam dziś kaca.
Nie pomoże żadna praca.
Żadne wschody i zachody.
I ta miłość ma wrażliwa.
Dziś ponoszę tego żniwa.
Wszystkie pogruchotane kości.
I gdy siedzę w samotności.
To zapraszam chmarę gości.
Od miłości mam dziś wrzody.
Zbrzydły mi te słońca wschody.
I blask odszedł mej urody.
Ah miłosne są dowody.
Od miłości mam dziś bóle.
Choćby ktoś tu mówił czule.
Gdy tak smutno w mrok się wtulę.
Omijają mnie też żule.
Od miłości mam dziś kaca.
Nie pomoże żadna praca.
Żadne wschody i zachody.
I ta miłość ma wrażliwa.
Dziś ponoszę tego żniwa.
COMMENTS
ADD COMMENT
