jak ptak
jak śpiewający ptak latam nad wieżowcami tego miasta.
kracząc za twym oknem jak wrona "że już basta, basta!".
jak ptak latam hen wysoko!
spoglądając na to co tak małe.
niedoskonałe. próżne. głupie.
i już jeden kierunek lotu swego obieram
bo inaczej nie umiem
inaczej niczym róża więdnę i umieram.
kracząc za twym oknem jak wrona "że już basta, basta!".
jak ptak latam hen wysoko!
spoglądając na to co tak małe.
niedoskonałe. próżne. głupie.
i już jeden kierunek lotu swego obieram
bo inaczej nie umiem
inaczej niczym róża więdnę i umieram.

My rating
My rating