Zakamarki duszy
Gdy czarne wrony nad miastem do snu pójdą.
A niebo granatem pokryje się w półmrok.
Wierzchołki budynków za mgłą się schowają.
I ludzie strudzenie do domu wracają.
... w oddali, z daleka cisza nastaje.
A z dala od zgiełku i codzienności rutyny.
Schowałam się w zakamarkach swej duszy.
Pod osłoną życia kurtyny.
W ciszy żyję.
W ciszy się obudzę.
W ciszy się odrodzę.
A niebo granatem pokryje się w półmrok.
Wierzchołki budynków za mgłą się schowają.
I ludzie strudzenie do domu wracają.
... w oddali, z daleka cisza nastaje.
A z dala od zgiełku i codzienności rutyny.
Schowałam się w zakamarkach swej duszy.
Pod osłoną życia kurtyny.
W ciszy żyję.
W ciszy się obudzę.
W ciszy się odrodzę.

My rating
My rating