Przetrwałam
Zawieszona między nocą a dniem
gdzie maluteńkie dzióbki słodzą mi na dzień dobry
jak cukier rosy z rana
kropelka po kropelce sączą mi ciepło do uszka
każdy zachodo-wschód jest mój
każdy promyk słońca otula
jak motyla najpiękniejsze skrzydła
siadł mi na nosie i chce grać w zielone
Nie dotyczy mnie głód i sen
nie dotyczy mnie strach i lęk
nie dotyczy mnie jej niepokój
nie dotyczny mnie jego obojętność
Jestem tu.
Przetrwałam
gdzie maluteńkie dzióbki słodzą mi na dzień dobry
jak cukier rosy z rana
kropelka po kropelce sączą mi ciepło do uszka
każdy zachodo-wschód jest mój
każdy promyk słońca otula
jak motyla najpiękniejsze skrzydła
siadł mi na nosie i chce grać w zielone
Nie dotyczy mnie głód i sen
nie dotyczy mnie strach i lęk
nie dotyczy mnie jej niepokój
nie dotyczny mnie jego obojętność
Jestem tu.
Przetrwałam

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating