Powrót
1.
Niby tak wiele tylko ulec
Wraz z marzeniami zatopić się w chwili
Wyszeptać czule
Powróciłem moi mili
Tłum mnie wita zrodzony
W głębi mej duszy zbolałej
Zrzucają z głowy Panowie korony
Klękają w ciszy wasale
Dookoła pustka, przenika mnie
Szydzi
Wszędzie lustra, lecz wiem
Nikt mnie nie widzi
2.
Kpię i w kipieli się topię
Brnę dalej w koleinie
Tworzę własną kopię
Opuszczam jaskinie
Ciągną ją
Ciągną w dół
Zabić chcą
Wbijają nóż
Ludzie co
Upadli już
3.
Bezruch
Boję się
Drgawki
Oddech
Płytki
Grób
Powracam
Niby tak wiele tylko ulec
Wraz z marzeniami zatopić się w chwili
Wyszeptać czule
Powróciłem moi mili
Tłum mnie wita zrodzony
W głębi mej duszy zbolałej
Zrzucają z głowy Panowie korony
Klękają w ciszy wasale
Dookoła pustka, przenika mnie
Szydzi
Wszędzie lustra, lecz wiem
Nikt mnie nie widzi
2.
Kpię i w kipieli się topię
Brnę dalej w koleinie
Tworzę własną kopię
Opuszczam jaskinie
Ciągną ją
Ciągną w dół
Zabić chcą
Wbijają nóż
Ludzie co
Upadli już
3.
Bezruch
Boję się
Drgawki
Oddech
Płytki
Grób
Powracam
COMMENTS
ADD COMMENT
