przyszła
przyszła jak powiew wiosny
jak oddech lata
przejrzysta i niepojęta
wciąż taka sama
skry błyszczały nad jej poświatą
i padał śnieg
lecz nie w nią
taka była roziskrzona jak koniec lata
jak oddech lata
przejrzysta i niepojęta
wciąż taka sama
skry błyszczały nad jej poświatą
i padał śnieg
lecz nie w nią
taka była roziskrzona jak koniec lata

My rating
My rating
My rating