Łóżko
Chowam się w zielonych piórach,
obronnej tarczy materaca.
Na czterech nogach łatwiej się ucieka.
Zaprzyjaźniłam się z tym złodziejem godności
dwu lub jednoosobowej.
Zapomnieliśmy o rozsądku pod poduszką.
Przeżuły go druty, połknął metal.
Wbij sprężynę jeszcze głębiej, przecież lubisz zgrzyty.
Logika zaspała.
Budzik nie zadzwonił.
obronnej tarczy materaca.
Na czterech nogach łatwiej się ucieka.
Zaprzyjaźniłam się z tym złodziejem godności
dwu lub jednoosobowej.
Zapomnieliśmy o rozsądku pod poduszką.
Przeżuły go druty, połknął metal.
Wbij sprężynę jeszcze głębiej, przecież lubisz zgrzyty.
Logika zaspała.
Budzik nie zadzwonił.

My rating
My rating
My rating
My rating