Matryce

author:  Katarzyna Mol
5.0/5 | 5


za każdym razem wymawiasz mnie inaczej
jakbyś rozsnuwał godzinę
na mniejsze części momentu
tkał i zacieśniał przestrzeń
przechodząc przez nią trzykrotnie
tam gdzie nas zabrakło
tu gdzie nas nie ma
gdzieś gdzie nas nigdy nie będzie
bo rozproszył się czas
w niezawinionych mrugnięciach
pozamykany stałością uchwyconych twarzy
poukładał tęsknoty zupełnie inaczej

w jakich kolorach rodzą się twoje myśli
jakim smakiem umierają powiedziane słowa



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
11.12.2017,  A.L.

My rating

My rating: