Ulotne

author:  Katarzyna Mol
5.0/5 | 3


wracam do siebie
do zapachu chleba jaki
z nieprzerwanych chwil
zostanie upieczony
wracam do zaistnień i zawrotów głowy
do obrazów bez słów ludzi o jednej twarzy
pod wszystkie jemioły i ponad zamglenia
gdzie oddech wstrzymany w przejęciu
do pierwszego krzyku gdy się pojawiłeś
prostych wzruszeń czystych dźwięków
po twoje zapatrzenie w coś
co we mnie nieuchwytne
ciepłych dłoni twoich siwych włosów
wykradzionych minut by im zwrócić wolność

odgłos kroków w wodzie porusza do końca



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
11.12.2017,  A.L.

My rating

My rating:  
10.12.2017,  MaryPe

My rating

My rating: