Ulotne
wracam do siebie
do zapachu chleba jaki
z nieprzerwanych chwil
zostanie upieczony
wracam do zaistnień i zawrotów głowy
do obrazów bez słów ludzi o jednej twarzy
pod wszystkie jemioły i ponad zamglenia
gdzie oddech wstrzymany w przejęciu
do pierwszego krzyku gdy się pojawiłeś
prostych wzruszeń czystych dźwięków
po twoje zapatrzenie w coś
co we mnie nieuchwytne
ciepłych dłoni twoich siwych włosów
wykradzionych minut by im zwrócić wolność
odgłos kroków w wodzie porusza do końca
do zapachu chleba jaki
z nieprzerwanych chwil
zostanie upieczony
wracam do zaistnień i zawrotów głowy
do obrazów bez słów ludzi o jednej twarzy
pod wszystkie jemioły i ponad zamglenia
gdzie oddech wstrzymany w przejęciu
do pierwszego krzyku gdy się pojawiłeś
prostych wzruszeń czystych dźwięków
po twoje zapatrzenie w coś
co we mnie nieuchwytne
ciepłych dłoni twoich siwych włosów
wykradzionych minut by im zwrócić wolność
odgłos kroków w wodzie porusza do końca

My rating
My rating
My rating