Hipnotycznie
zaczekaj nie odbieraj miastu głosu
otwórz usta mów albo krzycz
jeśli nadmiar czuć
nie wyszarpuj ognia z dłoni
przecież dotykałeś za każdym razem
wycisz pojedyncze rozbłyski
własnych win i uniewinnień
kiedy haustami powietrze
do płuc wychwytywane
nie roztrwaniaj się nie dziel
miasto w tobie ze wszystkim
od zawsze na zawsze
otwórz usta mów albo krzycz
jeśli nadmiar czuć
nie wyszarpuj ognia z dłoni
przecież dotykałeś za każdym razem
wycisz pojedyncze rozbłyski
własnych win i uniewinnień
kiedy haustami powietrze
do płuc wychwytywane
nie roztrwaniaj się nie dziel
miasto w tobie ze wszystkim
od zawsze na zawsze

My rating
My rating
.
Przeczytałem.My rating
My rating
My rating