ostatki

author:  Osękowska
5.0/5 | 4


budzę się
środek nocy
przez dwieście czterdzieści trzy dni
każdy sen ma twoje oczy

i chciałabym zapomnieć
chociaż raz spać spokojnie
ale kiedy bym ich za dnia
ani nocą nie ujrzała
dziwna pustka by we mnie rozkwitała

bo nawadniasz mnie
tym błękitem
co w twoich tęczówkach siedzi
nie wiem dlaczego
nie szukam odpowiedzi

i nawet jeśli widzę je tylko we śnie
cieszę się
że cokolwiek zostało po tobie
jeszcze

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
17.10.2017,  Kajotka

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
13.10.2017,  A.L.

My rating

My rating:  
12.10.2017,  Nawrocka