Umierając
Umierając myślę o bólu.
Z lekkim wyrzutem do świata szepcę "Och, to już?..."
Żal wysysa mi oddech z płuc.
Gdy ciało przejmuje paraliż do mojej głowy dyskretnie wsuwasz się Ty.
Twoje ramiona, włosy, usta przedzierają się przez moje wnętrzności.
Twój Śmiech wypływa ze mnie przez żyły, wraz z krwią.
Jestem tak pełna Ciebie, że gdy pytają mnie o nazwisko, rodzinę, grupę krwi,
moja żuchwa porusza się tylko w rytm twojego imienia
Ale to bez znaczenia, bo
zrozumiałam to za późno
Z lekkim wyrzutem do świata szepcę "Och, to już?..."
Żal wysysa mi oddech z płuc.
Gdy ciało przejmuje paraliż do mojej głowy dyskretnie wsuwasz się Ty.
Twoje ramiona, włosy, usta przedzierają się przez moje wnętrzności.
Twój Śmiech wypływa ze mnie przez żyły, wraz z krwią.
Jestem tak pełna Ciebie, że gdy pytają mnie o nazwisko, rodzinę, grupę krwi,
moja żuchwa porusza się tylko w rytm twojego imienia
Ale to bez znaczenia, bo
zrozumiałam to za późno

My rating
My rating
My rating
Moja ocena
ja dam taką czwóreczkęi nie czekam na dziękuję;)
Witam znów
pozdrawiam