Mój mały materializm

author:  ToMat
5.0/5 | 1


to serce co bije
taki narząd
w twoim organizmie

ta łydka lekko drżąca
takie mięso
jak na obiad

ta szyja długa chuda
ślepym przypadkiem
wydaje się dziś ludzka

ten włos co na poduszce go zostawisz
zrogowaciały twór naskórka
też dobry przedmiot badań

to łono otwarte i głodne
produkt tysięcy lat rozwoju
podobnie jak gówno

ta krew co podskórnie o wolność krzyczy
gwiezdny pył
zamknięty tam na chwilę

to mleko które w piersi boli
kłąb morskiej piany
na skałę wyrzucony

tej duszy co się tak wzburzyła
niewyrośnięte ciasto
bardziej jest przejrzyste
po wyjęciu szczypcami

tej duszy całkiem inną glinę
też da się odkleić
od kostnej tkanki czaszki
mam do tej czaszki
jeszcze kilka wspomnień

ten sen co go śniłaś
mała bitwa neuronowych punktów
akurat był spokojny
widać ułożyły się grzecznie
niech każdy twój pierwszy raz
będzie tym ostatnim

ta wiara co ją pieścisz
białka cienkiego mądra kombinacja
też może się złamać
jak każda maszyna

ten mój mały materializm
którego okiem oceniam ciebie
zwracam ku sobie i widzę
jak w małym lusterku
że oko też jest
plastyczną tkanką



 
COMMENTS


dobre dobre

widzę to przemawia do mnie
My rating: