Czasem...
Czasem mnie mgła spowija siwa,
samotnie błądzę przez świata ocean.
Cienia uśmiechu daremno przyzywam,
po stokroć każdego dnia umieram.
Czasem mnie wiatr dziki owiewa,
niesie na skrzydłach ku przestworzom.
Łzami cichymi się wtedy zalewam,
niczego więcej już nie mogąc.
Czasem mnie smutek trawi płomieniem,
pazurem dzikim rozszarpując pierś.
I wtedy niosę swe osamotnienie,
poprzez noc cichą modląc się o śmierć...
Andrzej Tomasz Maria Modrzyński
30.08.2011r.
samotnie błądzę przez świata ocean.
Cienia uśmiechu daremno przyzywam,
po stokroć każdego dnia umieram.
Czasem mnie wiatr dziki owiewa,
niesie na skrzydłach ku przestworzom.
Łzami cichymi się wtedy zalewam,
niczego więcej już nie mogąc.
Czasem mnie smutek trawi płomieniem,
pazurem dzikim rozszarpując pierś.
I wtedy niosę swe osamotnienie,
poprzez noc cichą modląc się o śmierć...
Andrzej Tomasz Maria Modrzyński
30.08.2011r.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating