mój mały materializm
głaskałam jedwabie
pod dłonią były raczej motylami
przytykałam oko do aksamitów
myśl z misiami bliskości nie zdzierżyła
nasłuchiwałam ćwierkania tiuli
nos w najdłuższej formie nie niuchał za ptaszęctwem
niematerialna była dotąd życiowa pasmanteria
a tu rzeczywistość strzelająca z bąbelkowej folii
(taka bardziej - dział budowlany niż zabawkowy)
próbowała przebić błony powiek
pół życia grzebiąc w boksach używanych
za materią osobistą czyli moją
co nie ptakiem misiem motylem
piaskiem za paznokciami
kiedyś znajdę swoje płótno -
między obcymi materiałami
pod dłonią były raczej motylami
przytykałam oko do aksamitów
myśl z misiami bliskości nie zdzierżyła
nasłuchiwałam ćwierkania tiuli
nos w najdłuższej formie nie niuchał za ptaszęctwem
niematerialna była dotąd życiowa pasmanteria
a tu rzeczywistość strzelająca z bąbelkowej folii
(taka bardziej - dział budowlany niż zabawkowy)
próbowała przebić błony powiek
pół życia grzebiąc w boksach używanych
za materią osobistą czyli moją
co nie ptakiem misiem motylem
piaskiem za paznokciami
kiedyś znajdę swoje płótno -
między obcymi materiałami
COMMENTS
ADD COMMENT
