(IPOGS, Freestyle) Zalany po sam dach
mówiła "prośmy o deszcz, o deszcz"
i potem delikatnie, stopniowo,
kropla po kropli dostawała
deszcz taki jak ze snu
jesienny, kwaśny
a ja zalany po sam dach
prosiłem wraz z nią
i potem delikatnie, stopniowo,
kropla po kropli dostawała
deszcz taki jak ze snu
jesienny, kwaśny
a ja zalany po sam dach
prosiłem wraz z nią

Moja ocena
smutneMy rating
My rating