Cisza.
Cisza zapadła niezręczna taka,
ona się boi wypowiedzieć słowa.
A on gdzieś za horyzontem świata,
lęka się miłość słowem malować.
Cisza zapadła taka wymowna,
chociaż ich niosą pragnień rydwany.
W milczeniu będą czekali do dnia,
aż uczuć żagiew porwie wiatr znękany.
I rzuci gdzieś w nieba otchłanie,
by dogasały pośród obłoków.
A po kochankach nie pozostanie,
najmniejszy choćby odgłos ich kroków...
Andrzej Tomasz Maria Modrzyński
22.09.2012r.
ona się boi wypowiedzieć słowa.
A on gdzieś za horyzontem świata,
lęka się miłość słowem malować.
Cisza zapadła taka wymowna,
chociaż ich niosą pragnień rydwany.
W milczeniu będą czekali do dnia,
aż uczuć żagiew porwie wiatr znękany.
I rzuci gdzieś w nieba otchłanie,
by dogasały pośród obłoków.
A po kochankach nie pozostanie,
najmniejszy choćby odgłos ich kroków...
Andrzej Tomasz Maria Modrzyński
22.09.2012r.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating