Sny w słowach
Potykają się o małe kamyczki
utkwione w stłumionej złości
słowa,
co budzone krzykiem
śniły o wielkich drzewach
wczoraj
i dziś
W nieskażonej świeżości
nieuchronnie giną słowa.
Zatrzymane na mieliźnie
umierają w początkowości
W najgłębszym uśpieniu
i cichej zadumie
triumfalnym orszakiem
znikają…
w bezdennej studni
niewypowiadalności
W snach żyją słowa
Jak ubrać sny w słowa?
Budzą się z krzykiem
jak co dzień
(nad grobem)
utkwione w stłumionej złości
słowa,
co budzone krzykiem
śniły o wielkich drzewach
wczoraj
i dziś
W nieskażonej świeżości
nieuchronnie giną słowa.
Zatrzymane na mieliźnie
umierają w początkowości
W najgłębszym uśpieniu
i cichej zadumie
triumfalnym orszakiem
znikają…
w bezdennej studni
niewypowiadalności
W snach żyją słowa
Jak ubrać sny w słowa?
Budzą się z krzykiem
jak co dzień
(nad grobem)

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Boję się słów wypowiedzianych w gniewie....one nie znikają, ani w snach, ani z pamięci...Wiersz mówi o wadze słowa, które dziś straciło na...odpowiedzialności za nie?My rating