Wielcy poeci
Mokry diament, spływający
Po rozgrzanym policzku
Wysuszasz zmartwionym oddechem
A melodyjnym głosem
Kącikom ust każesz się podnosić
I robią to za każdym razem
I obolałe serce, przebite przed wiekami
Zszywasz jednym dotykiem
Cierpienie zagłuszasz ustami
Pożądanie to tylko kwestia chwili
Odpowiedniego doboru słów i wzroku
Bo roztapiają moją skamielinę
Co to?
Nie wiem czy nazwać to miłością,
Bo wielcy poeci piszą o niej ze wstrętem
O życiu piszą ciut doskonalej.
Jesteś więc moim życiem,
Podążaj ze mną dalej.
Po rozgrzanym policzku
Wysuszasz zmartwionym oddechem
A melodyjnym głosem
Kącikom ust każesz się podnosić
I robią to za każdym razem
I obolałe serce, przebite przed wiekami
Zszywasz jednym dotykiem
Cierpienie zagłuszasz ustami
Pożądanie to tylko kwestia chwili
Odpowiedniego doboru słów i wzroku
Bo roztapiają moją skamielinę
Co to?
Nie wiem czy nazwać to miłością,
Bo wielcy poeci piszą o niej ze wstrętem
O życiu piszą ciut doskonalej.
Jesteś więc moim życiem,
Podążaj ze mną dalej.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating