Twoja wojna
Toczysz swoja wojnę
dwie ulice stąd,
o przylądek szczęścia,
o zaułek ciszy.
Stawiasz barykady słów
z ocalałych wspomnień
by zachować choć strzep marzenia.
Puste oczodoły okien
wystrzelone po ostatnią łzę.
Nie gojące się rany smutku,
i ból,
który już nie boli.
Twoja wojna jest nadzieją
dla mnie
-zmartwychwstaniem.
dwie ulice stąd,
o przylądek szczęścia,
o zaułek ciszy.
Stawiasz barykady słów
z ocalałych wspomnień
by zachować choć strzep marzenia.
Puste oczodoły okien
wystrzelone po ostatnią łzę.
Nie gojące się rany smutku,
i ból,
który już nie boli.
Twoja wojna jest nadzieją
dla mnie
-zmartwychwstaniem.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Erupcja uczuc
ktora pozostanie do konca naszych dni.My rating