Do syna
Nosiłam Cię pod sercem
Drżałam w obawie o każdy oddech
Patrzyłam jak dorastasz
Bawisz się w piaskownicy
I znikasz
Pojawiasz się raz na miesiąc, rok
Nie przyjeżdżasz
Nie pamiętasz żeby oddzwonić
Nie poznajesz najbliżej rodziny
Zapominasz, że istnieję
Tracę Cię z każdym dniem
Drżałam w obawie o każdy oddech
Patrzyłam jak dorastasz
Bawisz się w piaskownicy
I znikasz
Pojawiasz się raz na miesiąc, rok
Nie przyjeżdżasz
Nie pamiętasz żeby oddzwonić
Nie poznajesz najbliżej rodziny
Zapominasz, że istnieję
Tracę Cię z każdym dniem

My rating
My rating
My rating
My rating
Myślałem że każda matka marzy o tym by dzieci się z gniazdka uwolniły usamodzielniły odseparowały i żyły swoim życiem:)
to nagle jest inaczej???