SYZYF

author:  Maciej Misiu
5.0/5 | 7


Było ciężko straszliwie
zimny pot lał się strumieniami
zalewał blade oczy niewidzące
--------------------------------
teraz
wolno umierał z wycieńczenia
ból ciała odczuwał tak dotkliwie
nie poruszał wszystkimi członkami

jakby chciał rozbić młotem grube mury
podniósł chude ręce z wysiłku drżące

i upadł wolny u podnóża góry
odeszło życie

wykute z kamienia

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
11.12.2016,  mroźny

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
07.12.2016,  A.L.

My rating

My rating:  

My rating

My rating: