***
Byłeś ślepcem mojej duszy
zamkniętej w klatce bez drzwi,
Grałeś we mnie wieczorami.
Jak na pianinie
grasz wilgotną porą.
Doskonały artysta.
Z Twych dłoni
wypływały moje tony,
upijałam się ich smakiem.
Dźwiękiem własnych strun
kołysałeś mnie porankiem.
Ja zerkałam na ciebie,
ukradkiem.
...chwilą czasu wędrowałam.
zamkniętej w klatce bez drzwi,
Grałeś we mnie wieczorami.
Jak na pianinie
grasz wilgotną porą.
Doskonały artysta.
Z Twych dłoni
wypływały moje tony,
upijałam się ich smakiem.
Dźwiękiem własnych strun
kołysałeś mnie porankiem.
Ja zerkałam na ciebie,
ukradkiem.
...chwilą czasu wędrowałam.

My rating
My rating
My rating
My rating
:)
ciekawyMy rating
My rating